Czas na miłość.

Nastoletnia miłość to według starszych osób miłość bez sensu. Teraz mamy się skupić na szkole, nauce, na rozwijaniu naszych pasji i zainteresowań, bo kiedy będzie na to czas?

Szkolne zauroczenia.

Serce ci szybciej bije, otarł się o Ciebie na korytarzu, aaa! Tak to wygląda w gimnazjum i szkole podstawowej u niektórych osób. Euforia, bo patrzył na mnie 6,5 sekundy. Ale to tylko zauroczenie. Miłość to coś głębszego, to nie uczucie. To są zachowania, przyzwyczajenia, szereg różnych rzeczy, całkiem zwykłych.

Zaręczyny w szkole ponadgimnazjalnej.

U mnie w szkole, nauczyciele mieli do tego mieszane podejście, panie całe zaaferowane jakie to słodkie i powodzenia, a panowie rzucali teksty typu biedny chłopak i w co on się wplątał. A moje zdanie jest następujące.

Co ja o tym myślę?

Na miłość mamy czas przez całe życie. Są miłości od piaskownicy, są miłości od liceów, studiów. Nie skreślam nikogo, gdyż sama swoją miłość poznałam dość wcześnie. A jeżeli chodzi o zaręczyny i śluby. W naszej kulturze przyjęło się, że to mężczyzna prosi kobietę o rękę i chociaż jest tak nie zawsze, to pewnie zdarza się tak najczęściej. Dlatego żałowanie chłopaka, który w głównej mierze sam podjął taką decyzję jest żałosne.

Walczcie o swoje rację i swoją miłość. Serdecznie życzę Wam powodzenia. I pamiętajcie, zawsze – ale to zawsze słuchajcie SIEBIE. Bo jeżeli coś zawinicie, to „doradcy” umyją ręce, a wy będziecie obwiniać się o utratę ukochanej osoby.

Firewoman :)

P.S. Napisane dość chaotycznie, bo gdy zwalniałam myśli to nie mogłam się skupić. Piszcie czy takie posty Wam odpowiadają, co mam zmienić i o czym chcielibyście poczytać.