Najbanalniejszy tekst na świecie.

Ludzie próbują cię pocieszyć. Czasem z grzeczności, czasem z potrzeby serca. Innym razem z poczucia obowiązku, bo w końcu się przyjaźnimy, więc moja przyjaciółka nie może chodzić smutna. Ale jedni wiedzą jak to robić, a drudzy nie bardzo.

Wszystko się ułoży.

Słyszysz to bardzo często. Uniwersalny tekst – jak życzenia. Odpowiedni na każdą okazję. Ktoś ci umarł, pokłóciłaś się z chłopakiem, twoi rodzice się rozwodzą, rozjechało ci psa. „Wszystko się ułoży, będzie dobrze, nie martw się.” Najprościej tak powiedzieć. Nie pytając co czujesz, co dokładnie cię gryzie, co boli. Bo jej siostra miała gorzej, więc ty tez się pozbierasz.

Słowa są zbędne.

Wielu ludzi woli czyny od słów. Zamiast pocieszać tymi banalnymi tekstami, wysłuchaj. Człowiek musi się wygadać, choćby leżało mu na sercu coś, co dla Ciebie nie jest wielką tragedią to on poczuje się lepiej. Przytul, okaż wsparcie. Ale nie używaj tych tekstów, bo to bardzo często denerwuje zamiast pomóc. Mężczyźni inaczej okazują emocje. Koleguję się z wieloma i wiem, że to są dobrzy kumple. Nie mam zbytnio przyjaciółki, a oni pocieszą, rozweselą – nie wnikając w głębię tego co się stało. Nie musisz im mówić co jest. Oni wiedzą co zrobić, powiedzieć i bez tego.

Ja też płaczę.

Mimo tego, że wydaję się taką silną i niezależną kobietą, to zdarzają mi się słabsze dni. Jak każdemu. Zaszklone uczy, czy popłakanie się przy przyjacielu zdarzają mi się tak jak Wam. Ale ważne, żeby szukać pozytywów – samemu. W tym czego pragniecie. Pogłaskajcie psa, zróbcie coś co lubicie. Uśmiechnij się do lustra, do siebie. Do swoich marzeń. Pomyślcie o czym marzycie. Może pomoże. ;)

Wasza Firewoman – piszcie, komentujcie, proszę. Chcę wiedzieć, że ktoś to czyta.